Brak rajstop do ślubnej sukienki

Dzień ślubu zbliżał się wielkimi krokami. Sukienka wisiała na drzwiach szafy po ostatnich poprawkach. Wyobrażałam sobie ten wyjątkowy dzień, a najważniejsze że był on coraz bardziej realny. Jeszcze tylko 10 dni dzieliło mnie od stanięcie na ślubnym kobiercu. Wyobrażałam sobie, jak w sobotę będę ubierać się w ślubną bieliznę i sukienkę. Aż nagle uświadomiłam sobie brutalną prawdę, która każdą przyszłą pannę młodą przyprawiłaby o zawrót głowy. Nie kupiłam sobie rajstop! 

Nie tak łatwo o rajstopki do ślubu

piękne rajstopy ślubne - sklep internetowyNie wyobrażałam sobie, żeby do ślubu pójść w zwykłych rajstopach z marketu za 10 złotych. W końcu w dniu ślubu wszystko miało być idealne, dopięte na ostatni guzik. Od razu po pracy wybrałam się do sklepu z elegancką bielizną. Wielkie było moje zdziwienie, kiedy usłyszałam od ekspedientki, że białe rajstopy do tylko komunijne. Cóż, nie jestem zbyt wysoką i postawną kobietą, ale i tak jestem wyższa i tęższa niż najwyższa nawet 9-letnia dziewczynka. Usłyszałam w sklepie, że mogę spróbować jeszcze w większym sklepie. Ponieważ znajdował się na drugim końcu miasta nie było mi w smak tam jechać. Zdecydowałam się jednak wrócić do domu. Nie pozostało mi nic innego jak zakupy przez internet. Wróciłam do domu i jeszcze tego samego dnia, mimo że był już późny wieczór postanowiłam kupić coś online. Wpisałam w wyszukiwarkę piękne rajstopy ślubne – sklep internetowy i kliknęłam enter. Otworzyłam stronę pierwszego lepszego sklepu i wybrałam białe, delikatne, półprzeźroczyste rajstopy do ślubu. Ze względu na brak czasu nie mogłam wybrzydzać. Wydawało się, że ten model będzie pasował do mojej ślubnej sukienki. Miał delikatny koronkowy wzorek podobny do tego z gorsetu sukni. Sprawdziłam jeszcze w innym sklepie internetowym czy nie dostanę tego modelu w niższej cenie, ale pierwszy sklep oferował najlepszą cenę wraz z dostawą. 

Na szczęście rajstopy doszły na czas. Dwa dni przed ślubem kurier doręczył mi przesyłkę. Chciałam je przymierzyć, ale uświadomiłam sobie, że zamówiłam tylko jedną parę. Gdyby rajstopy się porwały przy przemierzaniu, znowu nie miałabym co założyć do ślubu. Pozostało mi tylko liczyć, że rozmiar rajstop jest właściwy. W sobotę, w dniu ślubu zakładałam je z duszą na ramieniu, ale okazało się, że niepotrzebnie się martwiłam. Wszystko było w porządku, a ja miałam piękny ślub.