Drzewo z budowy sprzedałem błyskawicznie

Do budowy naszego nowego domu potrzebne było bardzo dużo drzewa. Kupowaliśmy je prawie dwa lata temu, a więc jeszcze wtedy gdy ceny były całkiem przyzwoite. Po skończeniu budowy zostało nam całkiem sporo drzewa i nie do końca było wiadomo co z nim zrobić. Część pocięliśmy na małe kawałki i przywieźliśmy do domu teściów, ale to tylko takie najmniejsze deski. Największe deski postanowiłem sprzedać.

Chętnych do odkupienia drzewa było mnóstwo

drzewo do sprzedaniaNajpierw wziąłem się za policzenie drzewa, które nam zostało. Może to niepoważne, ale zmierzyłem dokładnie każdą deskę i obliczyłem ile metrów sześciennych drzewa zalegało na naszej budowie. Wyszło mi tego raptem trzy metry sześcienne, ale jak się okazało ceny obecnie urosły do kosmicznego wręcz poziomu. Dałem ogłoszenie na popularnym portalu lokalnych ogłoszeń. Napisałem, że mam drzewo do sprzedania za bardzo atrakcyjną cenę. Nawet nie spodziewałem się, że w ciągu godziny można otrzymać tyle telefonów od ludzi chętnych na kupno naszego drzewa. Okazało się, że jest taki deficyt na rynku, że ludzie kupują wszystko co tylko pojawi się w internecie. Chętnych było do tego stopnia dużo, że musiałem praktycznie od razu usunąć ogłoszenie i wyłączyć głos w telefonie. Jeszcze tego samego dnia, w którym wystawiłem ogłoszenie, kupujący przyjechał po nie do mnie dużym samochodem dostawczym. Transakcja przebiegła bez najmniejszych problemów, a ja na tej sprzedaży jeszcze zarobiłem.

Po dwóch latach sprzedałem drzewo za dwa razy wyższą cenę aniżeli je kupowałem. Chyba żadna inwestycja nie pozwoliłaby zarobić sto procent w dwa lata. Jakbym wtedy wiedział, że drzewo tak podrożeje to bym kupił tego drzewa całe podwórko. Dzisiaj drzewo jest w cenie, bo jest go niewiele. Wszystko jeszcze zależy od tego, jaki rodzaj drzewa jest nam potrzebny i do czego.