Mój syn wpadł w poważne tarapaty

Mieszkamy z rodziną przy granicy z Niemcami, w Gryfinie. Okoliczna młodzież korzysta z przywilejów, które zyskaliśmy po dołączeniu do Unii Europejskiej i często spędza czas u naszych zachodnich sąsiadów. Należy do nich także nasz syn.

Łagodny wyrok niemieckiego sądu

prawo karne w niemczechNiedawno zaczęłam martwić się o mojego syna. Jego oceny w szkole się pogorszyły, zaczął popalać papierosy, a nawet kilka razy poszedł na wagary. Pewnego dnia otrzymałam telefon, że syn dopuścił się kradzieży w sklepie i mam go odebrać z komisariatu w Mescherin. Na miejscu dowiedziałam się, że syn próbował ukraść ze sklepu ze sprzętem elektronicznym telefon komórkowy wart kilkaset euro. Ochroniarz zobaczył kradzież na monitoringu i zatrzymał chłopców. Potrzebowałam pomocy osoby, która dobrze zna prawo karne w niemczech. Na szczęście udało mi się znaleźć w Internecie polską kancelarię, która zajmuje się podobnymi przypadkami. Mimo wszystko nie chciałam, żeby syn cierpiał w przyszłości, przez jeden młodzieńczy wybryk. Moją sprawę przyjęła pani prawnik, która mimo młodego wieku, bardzo dobrze znała niemieckie prawo karne. Doradziła mojemu synowi, w jaki sposób powinien zeznawać, żeby się nie pogrążył przez przypadek. Złożyła też w jego imieniu wniosek o badanie psychologiczne, żeby dowieść, że dopuścił się kradzieży pod wpływem starszych kolegów. Rozprawa odbywała się w języku niemieckim, jednak widziałam, że moja pani adwokat radzi sobie znakomicie. Mówiła biegle w tym języku i przedstawiła długą mowę w obronie mojego syna. Widziałam, że sędzia był pod dużym wrażeniem jej słów.

Dzięki świetnej pani adwokat sąd wziął pod uwagę młody wiek mojego syna i potraktował go wyjątkowo łagodnie. Został mu przydzielony nadzór kuratora. Na szczęście po tym zdarzeniu mój syn zmądrzał i trzymał się z daleka od szemranego towarzystwa.