Skorzystałem z usług firmy odzyskującej dane

Do mojej codziennej pracy używam komputera. Zajmuję się pisaniem różnego rodzaju tekstów i prasowych publikacji, więc moja praca polega głównie na siedzeniu od rana do wieczora przy komputerze. Ze względu na pracę w domu korzystam w tym celu z komputera stacjonarnego. Jest to dla mnie po prostu wygodniejsze, bo mam duży monitor, na którym wszystko dobrze widzę. Tydzień temu mój komputer przestał się włączać. Mocno się wystraszyłem o wszystkie moje zapisane pliki.

Na szczęście odzyskałem wszystkie dane

odzyskiwanie danychMój komputer przestał się włączać akurat wówczas kiedy miałem wysłać efekty swojej pracy do jednej znanej redakcji prasowej. Powiem szczerze, że wpadłem w lekką panikę, bo pomyślałem sobie, że będę musiał wszystko tworzyć i pisać od nowa. Miałem nadzieję, że za którymś razem komputer w końcu zareaguje i się włączy. Nic z tego – sprawa była poważniejsza, bo z komputerem nie dało się zrobić kompletnie nic. Nie miałem czasu na zajmowanie się jego naprawianiem, bo zależało mi tylko na tym, żeby odzyskać zapisane na dysku pliki. Szybko znalazłem firmę oferującą w moim mieście odzyskiwanie danych i zabrałem do nich mój komputer. I tutaj okazało się na całe szczęście, że w komputerze spaliła się tylko płyta główna. Natomiast dysk twardy był całkowicie sprawny, więc odzyskanie z niego danych polegało jedynie na podpięciu odpowiednich kabelków i skopiowanie danych na inny nośnik. Kamień spadł mi z serca, bo wszystkie dane po kilkunastu minutach miałem ściągnięte i nagrane na płytę DVD. Jako, że było jeszcze przed południem to od razu pojechałem do sklepu komputerowego kupić sobie nowy komputer. Musiałem na czymś przecież nadal pracować, a naprawa starego komputera była już nieopłacalna. Na szczęście dzisiaj kupuje się komputery, na których wszystko jest już preinstalowane. Wystarczy jedynie włączyć komputer i wszystko samo się konfiguruje.

Z tamtego pechowego dnia wyszło dla mnie wiele dobrego, bo miałem okazję kupić sobie nowy komputer. Teraz efekty swojej pracy zapisuję zarówno na dysku jak i w chmurze. Specjalnie wykupiłem sobie pakiet sto gigabajtów wirtualnego dysku, chociaż wszystkie stworzone przeze mnie pliki nie zajmują nawet całej płyty DVD. Pomyślałem sobie, że z każdym miesiącem tych plików będzie więcej i wykupiłem na wszystko więcej wirtualnego miejsca.