Wygodne spodnie do pracy

Wczoraj straciłem swoje ostatnie spodnie, które mogłem wykorzystywać do chodzenia do pracy. Były one bardzo wygodne, ale niestety uległy przetarciu w kroku, więc musiałem je zutylizować. Nie mam w pracy jakiegoś specjalnego ubioru, ale staram się chodzić ubrany w wygodne spodnie, które mi nie przeszkadzają w chodzeniu. 

Casualowe bojówki męskie

szare bojówki męskieNiestety zmuszony jestem zakupić nowe spodnie w najbliższych dniach. Te które mam w domu są raczej takie bardziej na wyjście. Zazwyczaj zakładam je jak mam jakieś spotkanie z klientem. Mam jeszcze kilka par spodni, które znów nie nadają się na wyjście do pracy najczęściej są to dresy. W związku z tym wybrałem się na małe zakupy. Oczywiście sam, ponieważ moja narzeczona zawsze ma dużo do powiedzenia na temat ciuchów. Tym bardziej, że w kwestii wyboru spodni ja jestem bardzo wybredny i często to prowadzi do spięć na zakupach. W jednym ze sklepów w oko mi wpadły szare bojówki męskie. Wyglądały bardzo elegancko jak na bojówki. Zawsze te spodnie mi się kojarzyły z takimi bardzo luźnymi nogawkami i milionem kieszeni, a te były raczej takie skromne. Dość luźne, co zresztą dla mnie jest super bo nie cierpię obcisłych spodni, a także nie miały miliona kieszeni. Postanowiłem wejść do sklepu i je przymierzyć. Spodnie na serio prezentowały się bardzo dobrze. W czymś takim jak najbardziej mogę chodzić do pracy. Szare bojówki męskie mają to do siebie, że można do nich założyć wszystko. Stwierdziłem, że warto dokonać zakupu zamiast dalej chodzić po sklepach i szukać czegoś lepszego. Zresztą podejrzewam, że nic lepszego bym nie znalazł, ponieważ jak upatrzę sobie jedną rzecz to ciężko mnie przekonać do zmiany. W związku z tym szare bojówki męskie powędrowały ze mną do kasy. Jeszcze okazało się przy płaceniu, że obecnie mają promocje na cały asortyment, więc za swoje nowe bojówki zapłaciłem jeszcze mniej niż było napisane na metce. 

Mam nadzieję, że moje nowe bojówki posłużą mi na dłużej. Oczywiście nie jest to jedyna para spodni, którą mam, ale jednak najwygodniejsza. Żeby ktoś nie pozmyślał, że cały czas chodzę w jednych spodniach. Mam rzeczy na zmianę, ale jednak najczęściej zakładam to w czym mi jest wygodnie i w czym mogę wysiedzieć osiem, a czasem nawet dziesięć godzin przy biurku w pracy